Ile zapłacę za prąd? Kalkulator

Dystrybucja, energia czynna, opłata mocowa – te pojęcia decydują o wysokości Twoich opłat, ale dla […]

Ile zapłacę za prąd? Kalkulator

Dystrybucja, energia czynna, opłata mocowa – te pojęcia decydują o wysokości Twoich opłat, ale dla wielu pozostają zagadką. W obliczu zmian zaplanowanych na lata 2025–2026, wiedza to jedyny sposób na skuteczną optymalizację wydatków. Czy opłaca Ci się taryfa dwustrefowa? Jak bardzo wzrosną koszty stałe?

Przeanalizowaliśmy rynek, aby dać Ci jasną odpowiedź. Przeczytaj prognozę i poznaj odpowiedź na pytanie: ile zapłacę za prąd. Kalkulator to proste narzędzie, dzięki któremu zamiast zgadywać, zobaczysz czarno na białym, jak planować domowy budżet w nowej rzeczywistości energetycznej. Czytaj dalej!

Ile zapłacę za prąd? Kalkulator

Suma stałych opłat (np. mocowa + abonament + handlowa). Jeśli nie chcesz – wpisz 0.
Stawki (możesz edytować)
Energia czynna
Dystrybucja (zmienna)
To „sieciowa zmienna” + inne zmienne dystrybucyjne. Jeśli masz z faktury – wpisz dokładnie.
Opłaty systemowe (zmienne)
Jeśli w danym roku/umowie nie obowiązuje – wpisz 0.

Struktura rynku energii

Zanim przejdziemy do konkretnych wyliczeń w kalkulatorze, musisz zrozumieć, co dokładnie składa się na Twój rachunek. Większość z nas traktuje fakturę za prąd jako jedną, spójną kwotę do zapłaty, tymczasem jest to suma opłat trafiająca do dwóch zupełnie różnych typów podmiotów. Zrozumienie tego podziału jest kluczowe, aby wiedzieć, gdzie szukać oszczędności, a na które koszty nie mamy żadnego wpływu.

Twój rachunek to w rzeczywistości rachunek za towar (samą energię) oraz rachunek za usługę (dostarczenie tej energii do domu). Przyjrzyjmy się temu z bliska.

Sprzedaż energii czynnej (Spółki Obrotu)

Pierwszym i najbardziej intuicyjnym elementem rachunku jest opłata za energię czynną. Najprościej rzecz ujmując, jest to płatność za towar, czyli konkretnie za elektrony, które przepłynęły przez Twój licznik i zasiliły lodówkę, telewizor czy pompę ciepła.

W tej części faktury płacisz Sprzedawcy (Spółce Obrotu). To właśnie ten podmiot kupuje energię na rynku hurtowym (np. na giełdzie) lub bezpośrednio od elektrowni, a następnie sprzedaje ją Tobie. Podstawową jednostką rozliczeniową jest tutaj stawka w zł/kWh (złotych za kilowatogodzinę).

Warto wiedzieć, że sprzedaż energii to obszar, na którym panuje konkurencja. Teoretycznie możesz zmienić sprzedawcę prądu tak samo, jak zmieniasz operatora sieci komórkowej, szukając tańszej oferty na sam „towar”. Jednak w przypadku gospodarstw domowych w Polsce, większość z nas korzysta z tzw. taryf urzędowych, które zapewniają stabilność cen i chronią przed nagłymi wahaniami giełdowymi, o czym przeczytasz w sekcji o URE.

Dystrybucja energii (Operatorzy Systemów Dystrybucyjnych)

Druga część Twojego rachunku, która często stanowi niemal połowę całej kwoty, to opłaty dystrybucyjne. Pieniądze te trafiają do Operatorów Systemów Dystrybucyjnych (OSD). Są to podmioty odpowiedzialne za fizyczną infrastrukturę: słupy, transformatory, kable i liczniki.

Płacąc za dystrybucję, pokrywasz koszt transportu i utrzymania sieci. To swoista opłata „kurierska” za dostarczenie prądu z elektrowni prosto do Twojego gniazdka. W przeciwieństwie do Sprzedawcy, Operatora Dystrybucyjnego nie możesz zmienić. Działają oni jako monopoliści naturalni na danym terenie. Oznacza to, że jeśli mieszkasz na południu Polski, Twoim operatorem jest najprawdopodobniej Tauron, w centrum PGE, a na północy Energa lub Enea. Jesteś „przypisany” do ich kabli.

Dlaczego opłaty dystrybucyjne w ostatnich latach rosną i będą rosnąć? Wynika to z ogromnej presji kosztowej przez modernizację pod OZE (Odnawialne Źródła Energii). Stare sieci energetyczne były projektowane do przesyłania prądu w jedną stronę: z wielkiej elektrowni do konsumenta. Dziś, gdy na dachach mamy tysiące instalacji fotowoltaicznych, sieć musi być „dwukierunkowa” i znacznie bardziej elastyczna. Te inwestycje w modernizację i stabilność systemu kosztują miliardy złotych, co niestety przekłada się na wyższe stawki w naszych rachunkach.

Urząd Regulacji Energetyki (URE)

Nad całym tym skomplikowanym rynkiem czuwa „sędzia”, czyli Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Jego rola dla Ciebie, jako odbiorcy indywidualnego, jest nie do przecenienia. To właśnie URE odpowiada za zatwierdzanie taryf dla grupy G, czyli dla gospodarstw domowych.

W Polsce rynek energii dla firm jest niemal całkowicie uwolniony (ceny dyktuje rynek), natomiast rynek dla konsumentów indywidualnych jest wciąż regulowany. Każdego roku, zazwyczaj pod koniec grudnia, spółki energetyczne składają do URE wnioski o podwyżki cen, argumentując to rosnącymi kosztami zakupu węgla, gazu czy praw do emisji CO2.

Zadaniem URE jest weryfikacja tych wniosków i równoważenie interesów spółek i odbiorców. Urząd sprawdza, czy proponowane podwyżki są uzasadnione rzeczywistymi kosztami, czy może są próbą nadmiernego zarobku kosztem obywateli. Jeśli URE uzna podwyżki za nieuzasadnione, odmawia zatwierdzenia taryfy. 

Dzięki temu mechanizmowi, ceny prądu dla Ciebie nie zmieniają się z dnia na dzień w zależności od nastrojów na giełdzie, lecz są ustalane w sposób przewidywalny, zazwyczaj na okres jednego roku.

Analiza roku 2025

Wchodząc w rok 2025, wielu odbiorców energii zadaje sobie pytanie: czy czeka nas cenowy szok? Odpowiedź jest niejednoznaczna, ale dla gospodarstw domowych mamy dobrą wiadomość – parasol ochronny wciąż jest rozłożony. Rząd zdecydował się na przedłużenie działań osłonowych, jednak zmieniają się ich parametry. Nie jest to już „zamrożenie” na poziomie cen sprzed kryzysu, ale mechanizm, który ma amortyzować przejście do rynkowych stawek.

Dla Ciebie oznacza to, że choć rachunki mogą być wyższe niż w latach ubiegłych, unikniesz drastycznych podwyżek, które wynikałyby z oficjalnych taryf zatwierdzonych przez prezesa URE. Przyjrzyjmy się dokładnie liczbom, które zadecydują o wysokości Twoich opłat w nadchodzących miesiącach.

Mechanizm mrożenia cen

Kluczowym elementem ochrony Twojego portfela w 2025 roku jest ustawowa cena maksymalna za energię elektryczną. Niezależnie od tego, jak wysokie taryfy zaproponują spółki energetyczne, Ciebie jako odbiorcę w gospodarstwie domowym obowiązuje sztywny limit.

W 2025 roku cena maksymalna netto została ustalona na poziomie 0,5000 zł/kWh. To jest baza, od której zaczynamy liczenie kosztów zużycia energii czynnej. Pamiętaj jednak, że jako konsument płacisz cenę końcową powiększoną o podatek VAT. Dlatego kwotą, którą realnie zobaczysz na fakturze i którą powinieneś brać do swoich kalkulacji, jest cena maksymalna brutto wynosząca 0,6212 zł/kWh.

Co to oznacza w praktyce? Jeśli Twój sprzedawca energii ma w cenniku stawkę wyższą niż wspomniane 0,6212 zł brutto, nadwyżkę pokrywa państwo w ramach rekompensat dla spółek obrotu. Ty płacisz tylko do poziomu ustalonego limitu. Warto jednak mieć świadomość, że ten mechanizm dotyczy wyłącznie energii czynnej. Opłaty dystrybucyjne, o których wspominaliśmy wcześniej, nie podlegają temu konkretnemu limitowi i są naliczane zgodnie z taryfą operatora. Dlatego, mimo „zamrożenia” ceny prądu, ostateczna kwota na rachunku może się zmienić, jeśli wzrosną koszty przesyłu.

Bon Energetyczny

Drugim filarem wsparcia w 2025 roku jest Bon Energetyczny. W przeciwieństwie do mrożenia cen, które działa automatycznie dla wszystkich gospodarstw domowych, Bon jest rozwiązaniem celowanym. To świadczenie dla najuboższych, mające na celu walkę z ubóstwem energetycznym. Jeśli Twój budżet domowy jest napięty, koniecznie sprawdź, czy kwalifikujesz się do tej pomocy.

Przyznanie Bonu Energetycznego jest ściśle powiązane z kryterium dochodowym. Oznacza to, że wsparcie trafi do osób, których miesięczne dochody nie przekraczają określonego progu (ustalanego osobno dla gospodarstw jednoosobowych i wieloosobowych). Warto trzymać rękę na pulsie i śledzić terminy składania wniosków w swojej gminie, ponieważ jest to realny zastrzyk gotówki, który może pomóc w opłaceniu kilku rachunków w roku.

Szczególną grupą, która może liczyć na wyższe wsparcie w ramach Bonu, są osoby wykorzystujące prąd do celów grzewczych. Przewidziano wsparcie przy ogrzewaniu elektrycznym, co jest kluczowe dla właścicieli pomp ciepła, pieców akumulacyjnych czy bojlerów elektrycznych. Jeśli Twoje główne źródło ogrzewania jest zasilane energią elektryczną i zostało zgłoszone do CEEB (Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków), kwota Bonu może zostać podwojona. To sprawiedliwe rozwiązanie, biorąc pod uwagę, że gospodarstwa ogrzewające się prądem zużywają go kilkukrotnie więcej niż przeciętny użytkownik, a więc zmiany cen uderzają w nich najmocniej.

Rok 2025 daje nam jeszcze chwilę oddechu dzięki mrożeniu cen, ale ten parasol ochronny nie będzie trwał wiecznie. Paradoksalnie, choć sam prąd na giełdach tanieje, nasze przyszłe rachunki mogą wzrosnąć przez uwolnienie realnych kosztów sieciowych. Co nas czeka, gdy znikną tarcze? Spójrzmy na prognozy na 2026 rok, bo do gry wracają opłaty, które mogą boleśnie zaskoczyć Twój budżet.

ile zapłacę za prąd - kalkulator zużycia
Analiza cen za prąd w 2025 roku. 

Analiza roku 2026

Gdy wygasną mechanizmy osłonowe obowiązujące w 2025 roku, rynek energii odsłoni przed nami swoje prawdziwe oblicze. Rok 2026 przyniesie sytuację, którą można określić mianem paradoksu: towar, jakim jest prąd, stanie się tańszy, ale jego dostarczenie do Twojego domu będzie kosztować znacznie więcej. 

Aby wiedzieć, czy finalnie zapłacisz mniej, czy więcej, musimy rozłożyć rachunek na czynniki pierwsze i przyjrzeć się konkretnym liczbom, które kształtują prognozy na najbliższą przyszłość.

Energia czynna 

Zacznijmy od pozytywnej informacji. Ceny samej energii elektrycznej na rynkach hurtowych stabilizują się, co przekłada się na niższe taryfy sprzedaży. Prognozy wskazują, że w 2026 roku nowa taryfa średnia wyniesie ok. 0,495 zł/kWh netto.

Jest to ważna granica psychologiczna, ponieważ spadamy poniżej pułapu 50 groszy netto, który był punktem odniesienia w mechanizmach mrożenia cen. W ujęciu statystycznym oznacza to spadek nominalny o ok. 1-2% względem cen z poprzedniego okresu regulowanego. Choć obniżka ta wydaje się symboliczna, jest sygnałem, że rynek surowców energetycznych powoli wraca do równowagi. Pamiętaj jednak, że ta obniżka dotyczy tylko jednej części Twojego rachunku – tej za zużyty prąd. Niestety, oszczędności wynikające z tańszej energii czynnej mogą zostać całkowicie skonsumowane przez wzrosty w drugiej części faktury, czyli w opłatach dystrybucyjnych.

Opłaty dystrybucyjne i systemowe 

To w tej sekcji rachunku nastąpią najbardziej odczuwalne podwyżki. Operatorzy sieci muszą inwestować ogromne środki w modernizację infrastruktury, aby obsłużyć tysiące nowych instalacji fotowoltaicznych i pomp ciepła. Koszty te zostaną przerzucone na odbiorców końcowych.

Najważniejszą zmianą jest drastyczny wzrost stawki sieciowej zmiennej o ok. 9,36%. Jest to opłata ściśle powiązana z ilością zużywanych przez Ciebie kilowatogodzin. Jeśli ogrzewasz dom prądem, ten wzrost będzie dla Ciebie szczególnie bolesny, ponieważ każda zużyta jednostka energii będzie obciążona wyższym kosztem przesyłu.

Dodatkowo, do naszych rachunków powracają pozycje, które w okresach tarcz były zawieszone lub zerowe. Należy przygotować się na powrót opłaty OZE, której stawka wyniesie 0,0073 zł/kWh netto. Są to środki przeznaczane na wspieranie produkcji energii ze źródeł odnawialnych.

Jedynym pocieszeniem w sekcji dystrybucyjnej jest likwidacja opłaty przejściowej. Była to opłata reliktowa, związana z dawnymi kontraktami długoterminowymi elektrowni, która teraz znika z rachunków. Niestety, jej usunięcie to zbyt mała ulga, by zrównoważyć blisko 10-procentowy wzrost stawek sieciowych.

Opłata mocowa 

Największe uderzenie w portfele gospodarstw domowych w 2026 roku przyjdzie ze strony opłaty mocowej. Prognozy są bezlitosne i wskazują na wzrost o ok. 50% w stosunku do stawek z lat ubiegłych.

Czym właściwie jest ta opłata i dlaczego tak drastycznie rośnie? Płacąc ją, nie płacisz za zużyty prąd, ale za bezpieczeństwo energetyczne. Środki z opłaty mocowej przeznaczane są na finansowanie gotowości elektrowni węglowych i gazowych do pracy. W systemie, w którym coraz większą rolę odgrywają niestabilne źródła odnawialne (wiatr i słońce), musimy utrzymywać w gotowości elektrownie konwencjonalne, które włączają się, gdy nie wieje i nie świeci. Utrzymanie tej „rezerwy” jest niezwykle kosztowne.

W praktyce oznacza to, że Twoja miesięczna opłata stała na rachunku (zależna od rocznego zużycia energii) skokowo wzrośnie. Dla gospodarstw domowych o wysokim zużyciu, na przykład tych z pompami ciepła, skumulowany efekt wyższej opłaty mocowej i rosnących stawek dystrybucyjnych z nawiązką zniweluje korzyści płynące z taniejącej energii czynnej.

ile zapłacę za prąd - kalkulator 2026
Analiza i prognozy cen prądu na rok 2026. 

Taryfy i optymalizacja

Skoro wiesz już, że koszty dystrybucyjne i opłaty stałe w nadchodzących latach pójdą w górę, możesz zadać sobie pytanie: czy jestem całkowicie bezbronny wobec tych podwyżek? Odpowiedź brzmi: nie. Jednym z najskuteczniejszych narzędzi, jakie masz w ręku, jest świadomy wybór taryfy energetycznej.

Większość Polaków korzysta z taryfy domyślnej, nie zastanawiając się, czy pasuje ona do ich stylu życia. To błąd, który może kosztować kilkaset złotych rocznie. Optymalizacja nie oznacza, że musisz siedzieć w ciemnościach – chodzi o dopasowanie cennika do tego, kiedy i jak zużywasz prąd. Przyjrzyjmy się dostępnym opcjom, abyś mógł zdecydować, która z nich będzie dla Ciebie tarczą ochronną przed wzrostem cen.

G11 (Jednostrefowa)

To najpopularniejsza i najbardziej intuicyjna taryfa w Polsce. Jej główną cechą jest to, że obowiązuje w niej stała stawka przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie musisz patrzeć na zegarek, włączając pralkę, ani zastanawiać się, czy upieczenie ciasta w niedzielę będzie tańsze niż w poniedziałek. Cena za każdą kilowatogodzinę jest zawsze taka sama.

Dla kogo jest to rozwiązanie idealne? Taryfa G11 jest rekomendowana przede wszystkim dla małych gospodarstw w blokach, gdzie zużycie energii jest stosunkowo niskie, a korzystanie z urządzeń energochłonnych rozkłada się równomiernie w ciągu dnia. 

Jeśli pracujesz zdalnie, gotujesz o różnych porach i nie masz ogrzewania elektrycznego, ta taryfa zapewnia Ci spokój ducha i przewidywalność. Nie zyskasz tu na przesuwaniu zużycia na noc, ale też nie zostaniesz ukarany wyższą stawką za włączenie czajnika w godzinach szczytu.

G12 / G12w (Dwustrefowe)

Jeśli szukasz oszczędności i jesteś gotów na niewielką zmianę nawyków, powinieneś zainteresować się grupą taryf dwustrefowych. Tutaj doba dzieli się na dwie części: podział na szczyt i pozaszczyt. W godzinach pozaszczytowych (zazwyczaj w nocy oraz w środku dnia, np. między 13:00 a 15:00) prąd jest znacznie tańszy, ale w zamian płacisz więcej w godzinach szczytu.

Wyróżniamy tu dwa warianty: klasyczną G12 (tani prąd w nocy i w „okienku” dziennym) oraz G12w, gdzie tańsza strefa obejmuje również całe weekendy i święta.

Jest to rozwiązanie wręcz obowiązkowe dla posiadaczy pomp ciepła i aut EV (elektrycznych). Jeśli ogrzewasz dom prądem lub ładujesz samochód, możesz zaprogramować te procesy tak, aby odbywały się wyłącznie w tanich godzinach. 

W takim scenariuszu oszczędności mogą sięgać nawet 30-40% w skali roku względem taryfy jednostrefowej. Taryfa ta sprawdzi się również w domach, gdzie mieszkańcy są w stanie zaplanować pranie czy zmywanie na godziny nocne lub weekendowe.

G13 (Trójstrefowa)

To opcja dla najbardziej zaawansowanych i świadomych konsumentów. Taryfa G13 dzieli dobę aż na trzy strefy cenowe: szczyt przedpołudniowy, szczyt popołudniowy oraz pozostałe godziny. Jest ona dedykowana dla Smart Home, czyli domów wyposażonych w inteligentną automatykę, która potrafi sama zarządzać pracą urządzeń.

Stawki w najtańszej strefie potrafią być bardzo atrakcyjne, ale wybór tej taryfy wiąże się z ryzykiem. G13 wymaga dużej dyscypliny zużycia. Musisz bardzo pilnować, aby nie korzystać z prądożernych urządzeń w najdroższych godzinach szczytu (zazwyczaj rano i wczesnym wieczorem). 

Jeśli nie posiadasz systemu, który automatycznie wyłączy pompę ciepła lub zablokuje ładowarkę samochodową w drogich strefach, łatwo możesz przepłacić. To taryfa dla tych, którzy lubią mieć pełną kontrolę i potrafią zarządzać energią w swoim domu niemalże profesjonalnie.

Wybór taryfy to realna oszczędność, a nie tylko formalność. Pamiętaj, że zmiana jest zazwyczaj bezpłatna i możliwa raz w roku. Jak te zasady i nowe stawki przekładają się na ostateczny rachunek? Sprawdźmy to na konkretnych scenariuszach.

Taryfy prądu – co oznaczają i dla kogo są dedykowane. 

Prognozowane koszty – przykładowe scenariusze

Teoria, przepisy i stawki za kilowatogodzinę są ważne, ale na koniec dnia liczy się tylko jedno pytanie: o ile więcej przelejesz ze swojego konta bankowego? Aby dać Ci jasny obraz sytuacji, przeanalizowaliśmy najpopularniejsze modele gospodarstw domowych. Zestawiliśmy w nich spadki cen samej energii ze wzrostami opłat dystrybucyjnych i mocowych. 

Wyniki mogą być dla Ciebie zaskoczeniem – wbrew powszechnym obawom o drastyczne podwyżki, prognozy wskazują na relatywnie umiarkowane zmiany, choć ich skala zależy od Twojego profilu zużycia.

1. Mieszkanie w bloku (Zużycie roczne: 1800 kWh)

Zacznijmy od najliczniejszej grupy odbiorców. Jeśli mieszkasz w typowym mieszkaniu w bloku, korzystasz z taryfy G11, a Twój prąd zasila jedynie standardowe sprzęty AGD/RTV i oświetlenie (bez ogrzewania elektrycznego), Twoje roczne zużycie oscyluje w granicach 1800 kWh.

Dla takiego profilu klienta, rok 2026 przyniesie wzrost rachunku o ok. 72 zł rocznie. W ujęciu procentowym mówimy tutaj o podwyżce rzędu +3,5% względem obecnych kosztów. W przeliczeniu na miesięczny budżet, jest to różnica zaledwie 6 złotych.

Skąd tak niewielka zmiana? W przypadku umiarkowanego zużycia, wzrost stawek za przesył jest w dużej mierze kompensowany przez tańszą energię czynną. Co więcej, przy zużyciu poniżej 2800 kWh łapiesz się na niższy próg opłaty mocowej, co chroni Cię przed najwyższymi kosztami stałymi. Można więc powiedzieć, że mieszkańcy bloków przejdą przez zmiany taryfowe w miarę „suchą stopą”.

2. Standardowy dom jednorodzinny (Zużycie roczne: 3000 kWh)

A co z osobami, które mieszkają w domu, ale ogrzewają go gazem, węglem lub pelletem? To bardzo liczna grupa odbiorców, której zużycie (ok. 3000 kWh) wynika z większej powierzchni, oświetlenia zewnętrznego czy posiadania płyty indukcyjnej i zmywarki, ale bez energochłonnej pompy ciepła.

W tym scenariuszu wzrost kosztów będzie bardziej odczuwalny niż w bloku. Dlaczego? Przekraczając próg 2800 kWh rocznie, wpadasz w najwyższą stawkę opłaty mocowej, która w 2026 roku rośnie aż o 50%. Ta opłata jest stała – zapłacisz ją w pełnej wysokości, niezależnie od tego, czy zużyjesz 2801 kWh, czy 5000 kWh. Szacujemy, że dla tego profilu rachunki wzrosną o ok. 130–150 zł rocznie. Jest to efekt nałożenia się wysokiej opłaty stałej oraz rosnących opłat za przesył, których nie zdoła w pełni zrównoważyć tańszy prąd.

3. Dom z pompą ciepła (Zużycie roczne: 6000 kWh)

Na koniec przyjrzyjmy się domom, gdzie prąd jest głównym źródłem ciepła. Przyjęliśmy tu scenariusz gospodarstwa z pompą ciepła, gdzie roczne zużycie wynosi około 6000 kWh. To grupa, która najbardziej obawiała się „uwolnienia” cen.

Prognozy wskazują, że w tym przypadku należy liczyć się ze wzrostem kosztów o ok. 200–300 zł rocznie. Choć kwota ta jest najwyższa w naszym zestawieniu, biorąc pod uwagę skalę zużycia, nie jest to podwyżka drastyczna.

Tutaj zadziałał ciekawy mechanizm rynkowy. Właściciele pomp ciepła zużywają dużo energii, więc teoretycznie powinni najmocniej odczuć wzrost opłat dystrybucyjnych (naliczanych od każdej kWh). Jednakże, to właśnie ta grupa najwięcej zyskuje wolumenowo na spadku ceny samej energii elektrycznej

Obniżka ceny towaru (prądu) działa jak potężny bufor, który amortyzuje wyższe koszty jego dostarczenia. Mimo to, podwyżka o 300 złotych jest zauważalna, dlatego to właśnie właściciele domów powinni najaktywniej szukać oszczędności w taryfach strefowych G12w.

Powyższe liczby pokazują wyraźnie: choć podwyżki są nieuniknione, ich skala nie powinna zrujnować domowych budżetów. Rynek zadziałał jak waga – tańszy prąd w dużej mierze równoważy droższe opłaty za jego dostarczenie

Pamiętaj jednak, że to uśrednione scenariusze. Twoja sytuacja może być inna, dlatego zamiast zgadywać, warto regularnie monitorować zużycie i weryfikować, czy Twoja taryfa nadal jest tą najkorzystniejszą.

Podsumowanie 

Zmiany na rynku energii w latach 2025–2026 to skomplikowana układanka, w której jeden element tanieje (energia czynna), a drugi drożeje (dystrybucja i opłata mocowa). Kluczem do niskich rachunków nie jest już tylko bierne czekanie na decyzje URE, ale aktywne zarządzanie własnym zużyciem i dobór odpowiedniej taryfy.

Nie musisz jednak wróżyć z fusów, aby zaplanować domowy budżet. Wystarczy, że wpiszesz swoje zużycie, by poznać odpowiedź na kluczowe pytanie: ile zapłacę za prąd? Kalkulator, który udostępniliśmy powyżej, wykona całą matematykę za Ciebie. Skorzystaj z niego, by sprawdzić, czy Twoja obecna taryfa jest optymalna i pamiętaj: najtańsza energia to nie tylko ta zaoszczędzona, ale także ta, którą kupujesz świadomie.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Jaka jest maksymalna cena prądu w 2025 roku? 

W ramach mechanizmu mrożenia cen, w 2025 roku obowiązuje stawka maksymalna za energię czynną na poziomie 0,5000 zł/kWh netto. Pamiętaj jednak, że na rachunku zobaczysz kwotę z podatkiem VAT, co daje stawkę końcową 0,6212 zł/kWh brutto. Limit ten dotyczy gospodarstw domowych.

Czy w 2026 roku prąd będzie tańszy? 

Sama energia czynna (towar) prawdopodobnie potanieje – prognozy mówią o spadku taryfy do ok. 0,495 zł/kWh netto. Niestety, nie oznacza to niższego rachunku końcowego. Spadki te zostaną zniwelowane przez wzrost opłat dystrybucyjnych (stawka sieciowa zmienna wzrośnie o ok. 9,36%) oraz drastyczną podwyżkę opłaty mocowej.

Komu przysługuje Bon Energetyczny? 

Jest to świadczenie celowane, przeznaczone dla najuboższych gospodarstw domowych. O jego przyznaniu decydują kryteria dochodowe. Warto wiedzieć, że osoby wykorzystujące energię elektryczną do ogrzewania domu (np. pompy ciepła, piece akumulacyjne) mogą liczyć na wyższe wsparcie w ramach tego programu.

Jaką taryfę wybrać, jeśli mam pompę ciepła lub samochód elektryczny? 

Dla użytkowników urządzeń energochłonnych, których pracę można zaplanować, najlepszym rozwiązaniem są taryfy dwustrefowe: G12 lub G12w. Oferują one tańszy prąd w nocy oraz w określonych godzinach w ciągu dnia (a w przypadku G12w także w weekendy), co pozwala znacznie obniżyć koszty ogrzewania i ładowania auta.

O ile wzrosną moje rachunki w 2026 roku? 

To zależy od Twojego zużycia.

  • Mieszkanie w bloku (ok. 1800 kWh): Prognozowany wzrost to ok. 72 zł rocznie (+3,5%).
  • Dom z pompą ciepła (ok. 6000 kWh): Tutaj podwyżka będzie bardziej odczuwalna i wyniesie ok. 200–300 zł rocznie.

Dlaczego opłata mocowa rośnie aż o 50%? 

Wzrost ten wynika z konieczności finansowania gotowości elektrowni konwencjonalnych. Ponieważ w systemie mamy coraz więcej niestabilnych źródeł OZE (wiatr, słońce), musimy płacić za utrzymywanie elektrowni, które wkraczają do akcji, gdy warunki pogodowe nie pozwalają na produkcję zielonej energii. To koszt bezpieczeństwa energetycznego.

Bibliografia 

  1. https://biznes.pap.pl/wiadomosci/firmy/ceny-w-taryfach-na-energie-elektryczna-od-1-stycznia-49516-zl-za-mwh-netto-ure-0
  2. https://www.money.pl/gospodarka/stawki-za-prad-w-2026-r-jest-decyzja-prezesa-ure-7233452426144736a.html
  3. https://www.tauron-dystrybucja.pl/o-spolce/operator-systemu-dystrybucyjnego
  4. https://www.ure.gov.pl/pl/urzad/informacje-ogolne/komunikaty-prezesa-ure/3048,Informacja.html
  5. https://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/10606609,nowe-taryfy-energii-od-1-stycznia-2026-ure-opublikowalo-oficjalne-stawki-bedzie-drozej.html
  6. https://forsal.pl/biznes/energetyka/artykuly/10606514,ceny-pradu-2026-pge-tauron-enea-ile-zaplaca-gospodarstwa-domowe-za-energie-elektryczna-w-przyszlym-roku.html
  7. https://www.gkpge.pl/dla-domu/zamrozenie-cen-pradu-w-2025-roku
  8. https://fotowoltaikaonline.pl/ceny-pradu/tauron-taryfy-cennik
  9. https://dorzeczy.pl/ekonomia/821552/ceny-pradu-w-2026-roku-urzad-regulacji-energetyki-podal-stawki.html
  10. http://www.cena-pradu.pl/tauron.html
  11. https://www.tauron.pl/dla-domu/urzadzenia/oszczedny-dom/aktualnosci/2025/02/zamrozenie-cen-pradu-w-2025-roku-co-oznaczaja-zmiany